List do Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w przeddzień jego "expose"

Szanowny Panie Prezesie, ze zdumieniem i smutkiem przyjęłam wypowiedź Pańskiego rzecznika krytykującego walkę z przestępczością i korupcją koordynowaną w latach 2005-2007 przez Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro. Byłam wówczas wiceministrem sprawiedliwości i pamiętam olbrzymią pracę wykonywaną przez ministra Ziobro i jego współpracowników. Wtedy od prokuratorów zaczęto wymagać realnej pracy i wysiłku.

To przyniosło efekt: przestępczość kryminalna zaczęła gwałtownie spadać. Pod koniec działalności ministra Ziobry w Polsce każdego dnia popełniano o 1000 przestępstw mniej, niż w momencie gdy obejmował urząd. Polacy zaczęli czuć się bezpiecznie. Zgodnie z badaniami CBOS, w 2005 r. negatywnie oceniało wymiar sprawiedliwości 69% Polaków, a pozytywnie tylko 22%. W ciągu dwóch lat sprawowania urzędu przez Ziobrę sytuacja się odmieniła: ponad dwukrotnie (do 46%) wzrosła liczba osób pozytywnie oceniających wymiar sprawiedliwości, a o jedną trzecią (do 41%) spadła liczba osób oceniających go negatywnie.



Nastąpił przełom, jeżeli chodzi o wykrywalność przestępstw korupcyjnych: w roku 2007 wykryto ich o 80% więcej niż w roku 2005.Powołano krajowy wydział do walki z przestępczością zorganizowaną, zaczęto odzyskiwać majątki zgromadzone przez przestępców, wydano wojnę chuligaństwu, informatyzowano sądy. To był czas naprawy nieskutecznego do tej pory wymiaru sprawiedliwości i wielkich sukcesów.

Mówił Pan niedawno o tym, że sprawa Amber Gold musi być wyjaśniona. Przypominam Panu, że Zbigniew Ziobro powołał w prokuraturze wyspecjalizowane wydziały ds. przestępczości gospodarczej, do których takie sprawy miały trafiać. Nie byłoby sprawy Amber Gold, gdyby zostały uchwalone przygotowane przez ministra Ziobro przepisy o ograniczaniu możliwości orzekania kar w zawieszeniu, o konfiskacie majątków przestępców, o postępowaniach dyscyplinarnych m.in wobec sędziów i prokuratorów.
Dziś projekty te ponownie złożyła w sejmie Solidarna Polska i apelujemy do klubu PiS o ich poparcie.

Jednak poza poparciem inicjatyw Solidarnej Polski, zwykła przyzwoitość nakazywałaby przeprosić ministra Ziobro za skandaliczne wypowiedzi Pańskiego rzecznika prasowego. Kiedy Zbigniew Ziobro był Ministrem Sprawiedliwości i Prokuratorem Generalnym, sądy i prokuratura zaczęły stać po stronie obywateli, a miliony Polaków zobaczyło, że możliwe są zmiany na lepsze. Chcę wierzyć, że bieżący interes polityczny nie przesłania tej prawdy, pomimo różnic obecnie nas dzielących. Uważam, że mam prawo zwrócić się do Pana w tej sprawie, bo mimo, że zostałam wyrzucona z PiS zawsze wypowiadałam się o Panu z szacunkiem, a nawet broniłam z mównicy sejmowej.

Lansowane przez rzecznika PiS hasło IV RP minus Ziobro to tak naprawdę IV RP minus walka z przestępczością. Po koniec rządów prawicy Zbigniew Ziobro według badań CBOS cieszył się najwyższym zaufaniem pośród polityków PiS – 49 procent. Wobec czego twierdzenie, że Zbigniew Ziobro był największym obciążeniem prawicowych rządów jest absurdalne.

Szanowny Panie Prezesie! Chciałbym się zwrócić do Pana nie tylko jako polityk, ale także jako kobieta i matka szczerze zatroskana o przyszłość wszystkich młodych ludzi w naszym kraju. Chodzi o to by chęć odwetu, interesowność polityków, którzy patrzą tylko na swój czubek nosa nie zaprzepaściła raz na zawsze ich szans. Chciałabym, aby znaleźli dla siebie bezpieczne miejsce w naszej Ojczyźnie, a na emigracji. Młodzi ludzie to przecież nasz największy kapitał. Proszę Pana również o elementarny szacunek dla byłych współpracowników tak bardzo oddanych sprawie Polski i zakazanie inicjowania wojny na prawicy, poprzez osoby i media od Pana zależne.

Z wyrazami szacunku,
Beata Kempa
Wiceprezes Solidarnej Polski
B. wiceminister Sprawiedliwości
Trwa ładowanie komentarzy...